Na nadciśnienie tętnicze choruje coraz więcej osób, a jest to bardzo niebezpieczna choroba układu krążenia. Jej objawem jest stale podwyższone ciśnienie krwi.
Chorują na nie i mężczyźni, i kobiety, ale przydarza się i dzieciom. Objawy nadciśnienia są niejasne, ale do podejrzeń o podwyższone ciśnienie może skłaniać: poranny ból z tyłu głowy, bezsenność, zaczerwieniona twarz i szyja, nadpobudliwość, czasami nawet kołatanie serca.
O nadciśnieniu rozmawiamy z psychologiem, lekarzem rodzinnym i kardiologiem.
Zdaniem psychologa
dr n. hum. Joanna Lessing-Pernak - adiunkt w Katedrze Psychologii Klinicznej, Instytutu Psychologii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.
Niegdyś w cechach charakteru dopatrywano się przyczyn nadciśnienia. Ustalono, że są określone wzorce zachowania: WZA, WZB, WZC, WZO predysponujące do zapadania na pewne choroby. Osoba prezentująca typ WZA to człowiek perfekcyjny w pracy i w domu, wiecznie zajęty, nie umiejący odpoczywać, nie radzący sobie ze stresem, niecierpliwy i niezadowolony z życia, ambitny i rywalizacyjny. Skutkiem tego mogą być zaburzenia psychosomatyczne, charakteryzujące się między innymi nadciśnieniem. Natomiast typ WZC to taki adwokat diabła, tłumiący uczucia, mający duże poczucie winy, niezdolny do wyrażania złości i gniewu, reagujący lękiem i smutkiem, konformistyczny, ale jako pracownik sumienny. Określano go typem kancerogennym, czyli skłonnym do zapadania na nowotwory. W miarę bezpieczne wzorce zachowań prezentują typy WZB i WZO. Badania nie w pełni potwierdziły tę koncepcję.
Obecnie naukowcy pracują nad zagadnieniem zespołu psychosomatycznego - pewnego zbioru cech osobowości i sposobów reagowania emocjonalnego, którego występowanie byłoby predykatorem chorób psychosomatycznych, czyli takich, których podłożem są różne czynniki psychologiczne. Mogą to być traumatyczne doświadczenia, toksyczne związki, trudne emocje.
Złość, gniew, smutek, zazdrość, wstyd to uczucia, które czasami boimy się wyrazić tak bardzo, że nawet nie jesteśmy ich świadomi. Wtedy ich potężna energia działa w naszym ciele i może stać się przyczyną wielu chorób takich jak m.in. choroba wrzodowa, choroby skóry, nowotwory, choroby kardiologiczne i właśnie nadciśnienie.
Badania wskazują także duży udział czynników psychicznych w rozwoju chorób autoimmunologicznych takich jak: toczeń, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Hashimoto, czy stwardnienie rozsiane, w których układ odpornościowy atakuje własny organizm. Na pytanie: jaka to będzie choroba? odpowiedzi udzielić próbuje teoria wrodzonej słabości organu, która mówi, że posiadamy genetyczne predyspozycje do pewnych chorób.
Osobiście sądzę, że człowiek jest jednością psychosomatyczną i wszelkie problemy, trudne urazowe doświadczenia, stres i emocje, z którymi sobie nie poradzimy na płaszczyźnie psychicznej - odbiją się w naszym ciele. Łatwo to zaobserwować, gdy skacze nam ciśnienie. Wszystkim skacze, kiedy wydziela się adrenalina. Zdrowy sobie z tym radzi, ponieważ potrafi rozwiązać problemy. Idzie do szefa i mówi: pogadajmy... Inny dławi to w sobie i ciśnienie mu rośnie. A trzeba uczyć się wyrażać emocje, wykrzyczeć je z siebie w harmonijny ze środowiskiem sposób, czyli akceptowalny społecznie. Dać ujście dobrym i złym emocjom. Nasza kultura i obyczajowość niechętnie na to przystają: chłopaki nie płaczą, a dziewczynki się nie złoszczą. A takie skrywanie emocji może w przyszłości zrodzić nadciśnienie.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.